Rozdział drugi.

Muzyka

Kiedy przekroczyłam próg domu wmawiałam sobie, że to co zobaczyłam było wytworem mojej wyobraźni. Że to ze zmęczenia, byłam przecież senna. W sumie to nadal jestem.
Ale jakoś ciężko było mi w to uwierzyć. Odwiesiłam kurtkę na wieszak i zdjęłam buty, które odłożyłam na specjalną szafkę d butów.
Przeszłam korytarzem i weszłam do kuchni, nalałam sobie szklankę wody. Wypiłam jednym duszkiem i odłożyłam szkło. Chyba jestem sama w domu. Świetnie.
Poszłam do salonu i włączyłam telewizję. Program kulinarny - nie, wiadomości - nie, sport - czemu nie? Zostawiłam mecz siatkówki, którą zresztą uwielbiam i rozłożyłam się wygodnie na kanapie.
Jest już po dziewiętnastej, a na dworze ciemno, jakby była druga, lub trzecia w nocy.
Oczy mi się już zamykają. To przez to, ze jest ciemno za oknem. Żebym była pełna energii musi być jasno, bo jak jest noc to chce mi się spać.
Usłyszałam zgrzyt klucza. Rodzice przyjechali. Tylko dlaczego nie słyszałam samochodu, skoro parkują obok okna?
Nie mogę się martwić na zapas. Wstałam i wyszłam na korytarz. Nikogo nie ma co było dziwne, bo przecież słyszałam, jak ktoś przekręcał klucz w zamku.
Podeszłam do drzwi i nacisnęłam klamkę. Zamknięte. Spokojnie, zachowa spokój. Wyciągnęłam telefon z kieszeni spodni i wybrałam numer mamy. Jeden sygnał, drygi, trzeci..
- Halo?
- Mamo gdzie jesteś?
- Właśnie tata po mnie podjechał, a co? Za dwadzieścia minut powinniśmy być.
- Oh, dobrze.
- A po co dzwonisz?
- Ja..
Przecież nie powiem jej, że prawdopodobnie ktoś się próbował włamać do domu, czy, że coś się próbowało włamać do domu. Nie chcę wrócić do psychologa. Teraz to już by mnie pewnie wysłali do psychiatry.
- Ja chciałam, żebyście kupili coś do picia. Może ten taki sok pomarańczowy w butelce, co ostatnio?
Skłamałam, chociaż ten sok i tak mi się przyda. Jest pyszny.
- Dobrze, kupimy. Pa.
Rozłączyła się zostawiając mnie samą  z nie wiem czym. Zakluczyłam drzwi raz jeszcze, czyli na dwa spusty.

Weszłam do kuchni i zobaczyłam, że moja szklanka jest pełna. Przecież wypiłam całą wodę, więc jak ona się zapełniła?
W tym momencie lampa zaczęła mrugać. Nie umiem wymieniać żarówek - jęknęłam zrezygnowana i poszłam do salonu gasząc światło w kuchni. Zatrzymałam się przy framudze drzwi.
Patrzyłam na kremową firanę zawieszoną na karniszu. Ona się unosi i opada. Zupełnie sama. Okno jest zamknięte, grzejnika tam nie ma.
Więc dlaczego.. Może uznacie, ze jestem głupia, ale zaczęłam iść w kierunku tej firany. Im bliżej byłam tym unoszenie ustawało. Stałam obok i wysunęłam rękę, żeby jej dotknąć. Materiał był miękki, ale tak jakby.. mokry? Może trochę wilgotny, tak bym powiedziała.
Sprawdziłam, czy okno na pewno jest zamknięte - było. Zasłoniłam je dwoma zasłonami i odwróciłam się.  Krzyknęłam, bo na kogoś wpadłam.
Podniosłam głowę i zobaczyłam mojego ojca.
- Wystraszyłeś mnie. - Powiedziałam.
- Przepraszam. Masz ten sok. - Podał mi butelkę.
- Dzięki.
Wzięłam ją i poszłam do swojego pokoju. Wchodząc po schodach myślałam o tym co się stało. To nie było normalne. Mijając kolejne stopnie znalazłam się na korytarzu.
Prosto idąc doszłam do mahoniowych drzwi i nacisnęłam klamkę. Weszłam do środka i rękę po omacku zaczęłam szukać włącznika światła. Zamknęłam drzwi.
Kiedy się obróciłam w stronę biurka coś przy nim stało zupełnie ignorując moją obecność. Czarna, wysoka postać trzymająca w łapach moje zdjęcie przyglądała mu się uważnie.
____________________
Jeśli pojawiły się jakieś błędy, to przepraszam. x

12 komentarzy:

  1. Anonimowy18:35

    Genialne! ��

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy18:36

    KTO TO KUŹWA JEST?!?! CORAZ BARDZIEJ SIĘ BOJĘ.... CO TO ZA TYP?!
    świetny rozdział :) ~Unicooorn2307

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy18:38

    o boże... ciekawe co to za postać, akurat w takim momencie...:c ale to dobrze bo trzyma w napięciu, czekam na next xx
    @syla200

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy18:41

    nie no to przesada, drugi rozdzial, a ja już sram w gacie.. jesteś wspaniała, czekam na nexta x

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem głupia, jestem sama w domu,a czytam ten rozdział... ale będzie o czym gadać na matmie hahaha czekam na next ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy18:53

    ja już sram w gacie jezu genialne czekam na nexta xx @cuddle_bae

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy20:01

    Cudowny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy20:59

    to jest swietne
    a ja jestem posrana

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy21:32

    Omg zajebisty @catsgomiau

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy22:26

    Czytam to w nocy. Wszystko wydaje sie być upiorne. Drzwi do pokoju cały czas skrzypią. Aż sie schowałam pod kołdre. Zawał normalnie :D świetny rozdział♡! @nevahriv

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy16:01

    Akcja jest dobra, wiesz co piszesz lecz popracuj nad słownictwem i budową zdania bo niektóre są bardzo oczywiste
    życzę weny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, niezłe wprowadzenie do dalszej akcji! Idę czytać kolejne rozdziały ^^

    OdpowiedzUsuń